7 „neutralnych” figurek Lego, które lubimy

Były figurki złe. Były figurki dobre. Ale nie było figurek „neutralnych”, prawda? Ano nie było.

Zapraszam zatem na zestawienie moich ulubionych legowych minifigów, które w historii świata Gwiezdnych wojen nie stanęły po żadnej ze stron konfliktu.

7. Pit Droid


Co prawda nie jest to zwyczajna figurka, ale coś mnie w tych małych droidach urzeka. Nie wiem, czy to ten uśmiech, spojrzenie, czy niezdarne zachowanie. Ale spójrzcie proszę w oko tego robota! Kto z nas go nie kocha?

6. Tauntaun

Zwierzak Luke’a źle skończył. Ten od Hana też. I wszyscy dokładnie wiemy jak cudownie pachną te stworzenia, również od środka. Ale w zestawieniu nie mogło zabraknąć tych śmierdzieli, bo jak dla mnie są strasznie cudaczne i to chyba mnie w nich pociąga.

Zresztą, nie tylko mnie. Jakiś czas temu Johnny pisał o ciekawostkach dotyczących tauntaunów.

5. Oola

Jedna z nowszych figurek, ale jaki wdzięk! Jaki wygląd! Jaka zieloność! Z całą pewnością może konkurować z Leią z poprzedniego zestawienia. O ile ktoś lubi zielone kobiety z czymś dziwnym wystającym z tyłu głowy.

4. Bib Fortuna

Jestem zwolennikiem starej wersji, która wydaje się o wiele milsza. Poza tym nowsza jest bardziej kremowa i podobna do zwyczajnych ludzików, a ta kolorystyka lepiej oddaje inność Twi’leka. A tors… cóż, przypomina mi zbroję samuraja.

3. Dewback

Odkąd zobaczyłem Nową nadzieję, uwielbiam te zielone, czworonożne, przerośnięte pieski. Któż z nas nie chciałby wyprowadzać ich na spacer? No, problem może byłby tylko z ich odchodami, które prawidłowo każdy szturmowiec powinien posprzątać po swoim pupilu i wyrzucić do kosza, by żaden droid nie wdepnął w gów… Także pamiętajcie! Bo jak śniegi stopnieją, to zawsze pojawiają się małe prezenty, które podczas zimy sobie wegetowały.

2.Tusken

Ludzie piasku… ten ich niewzruszony wyraz twarzy! I te ich okrzyki. Niestety, nie posiadam ich w swojej kolekcji. Pojawili się w tylko jednym zestawie w 2002 roku, a ja pluję sobie w brodę, że go nie kupiłem.

1. Jawa

Moja ulubiona neutralna figurka. Niestety, także pojawiła się tylko w jednym zestawie w 2005 roku. Ale te oczy! Nie mam pojęcia, co skrywają ich kaptury, ale jak można złościć się na kogoś z takimi oczami?! Ich tors przypomina mi trochę pas z gadżetami Batmana mają tam pewnie niejedną skradzio… pardon, znalezioną część.

A na koniec jeszcze moje ulubione zdjęcie grupy Tuskenów, którzy, jak widać, w niedalekiej przyszłości rozwiną swoją cywilizację i być może nas dogonią.

Spotkaj się z nami na Facebooku!