Szykuje się dobra zabawa? – nasze reakcje na trailer „Solo”

Cathia

Trailer jest efektowny, ale już wiemy, że lepiej z niego nie wyciągać żadnych wniosków odnośnie fabuły. Wolę skupić się zatem na klimacie i wygląda na to, że dostaniemy dosyć ciekawe kino akcji, dostarczające nam okazji do zajrzenia w głąb półświatka odległej galaktyki – nie powiem, bardzo mi to odpowiada. Spin-offy mogą nieco bardziej eksperymentować z formą opowieści i już się na to cieszę. Nie nastawiam się zatem na coś przełomowego, co zmieni moje postrzeganie wszechświata Star Wars, ale zdecydowanie liczę na porządną rozrywkę – pewne znajome twarze i lokacje mogą w tym tylko pomóc – już nie mogę się doczekać Lando! Na razie wygląda absolutnie fantastycznie. Tylko przyznam, że mam nadzieję na zmianę tej wybitnie badziewnej wariacji głównego tematu muzycznego… Zło. Jak z lat 80., skomponowane na tanim syntezatorze.


Suweren

Wygląda na to, że po fali kryzysów, wpadek i afer, promocja Solo wchodzi wreszcie na ostatnią prostą prowadzącą do majowej premiery. Pomimo wszelkich nieprzyjemności związanych z produkcją, najnowszy zwiastun wygląda świetnie. Z plakatem jest podobnie – choć nie jest wybitny, to przynajmniej bardzo dobry (miejmy nadzieję, że tym razem nie okaże się plagiatem). Co do zwiastuna, to faktycznie można odczuć, że mimo iż jest tam dużo dobrego, to jednak czegoś brakuje. Tym czymś jest Han Solo, bo Alden Ehrenreich nadal mnie w tej roli nie przekonuje – oby zmieniło się to na seansie filmu, bo wszak to on w tej produkcji powinien błyszczeć najjaśniej. Tymczasem będę się pocieszał faktem, że Donald Glover jako Lando Calrissian wygląda świetnie. Bo nie ukrywam, że ta postać interesuje mnie z tej ferajny najbardziej.

Vidar

Ten film będzie efektowny i pokaże nam nowe zakątki galaktyki. Chwała im za to. Tak samo, jak za próbę realizacji czegoś z innego gatunku w naszej ulubionej galaktyce. Widać, że Alden to będzie – jak już pisałem – nowa postać, która prawdziwym Hanem stać ma się kiedyś. Co so reszty – bez zmian. Nadal boję się, że urok Star Wars gdzieś utonie. Nadal boję się, że za dużo postaci naraz sprawi, że nawet nasi faworyci wypadną blado. Na pewno idę na premierę do IMAX. Uczta wizualna pewna, oby mój sceptycyzm okazał się być mylny i dostaniemy coś równie pamiętnego jak poprzednie trzy filmy.

Nadiru

Zdaje się, że wypowiadam niezbyt pospolitą opinię, ale poprzedni teaser zdecydowanie bardziej mi się spodobał. Oczywiście na jego plus przemawiał fakt, że był pierwszy, poza tym jednak był ciekawiej zmontowany – a muzyczka, inaczej niż Cathii, strasznie trafiła w mój gust. Tutaj jest wszystkiego więcej, ale też jakoś się to rozmywa i przynajmniej u mnie nie wywołuje przyspieszonego pulsu. Z pomocą trailera utwierdzam się jednak w przekonaniu, że film będzie miał sporo z opowieści z Legend o przednowonadziejnym Hanie, a to świetna wieść: Trylogia Hana Solo, Skok millenium, to są klimaty, które bardzo mi pasują do tej postaci. Jeśli film rzeczywiście pójdzie w tym kierunku, to wyjdę z kina bez dwóch zdań usatysfakcjonowany! Tym razem zaciekawił mnie też plakat. Podoba mi się, że postawiono na ilustrację w starym stylu, nie nędzną photoshopową zbitkę, jak w obrzydliwym plakacie Przebudzenia Mocy. No i ta kolorystyka! Szkoda jedynie, że pozy postaci są tak bezsensownie pomieszane.

Wixu

Byłem dziwnie spokojny już na długo przed premierą filmu, a ten zwiastun tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że nie mam się czym martwić i z majowej premiery wyjdę z uśmiechem na twarzy. Zdaje się, że Ron Howard dzięki swojemu wieloletniemu doświadczeniu szybko ogarnął chaos organizacyjny po Lordzie i Millerze, tworząc hollywoodzkie kino na najwyższym poziomie. W nowym zwiastunie wszystko mi „siadło”: czuję westernowy klimat, wyrazistych kompanów i antagonistów, a także potencjał historii nakreślonej przez duet Kasdanów. Dobrze wypada hejtowany wszędzie Alden Ehrenreich i chyba jestem w stanie zaakceptować jego wersję Hana Solo. Generalnie, gdzieś głęboko czuję (może to Moc?), że wszystko idzie w dobrym kierunku, a Solo jest tym kolejnym krokiem, który utoruje drogę kolejnym filmowym projektom.

Krzywy

Już po usłyszeniu pierwszych nut wiedziałem, że to będą *inne* Gwiezdne wojny. I bardzo dobrze! Łotr 1 i Ostatni Jedi udowodniły, że eksperymenty w naszej ukochanej sadze są potrzebne. Podobają mi się otoczka i scenografie. Cieszy, że wreszcie zobaczymy Korellię w pełnej krasie i partię sabacca w praktyce. Postaci poboczne wyglądają intrygująco i pasują do mojego wyobrażenia Gwiezdnych wojen, a Danny Glover jako Lando zapowiada się na strzał w dwudziestkę trójkę! Mam tylko jeden problem: kompletnie nie przekonuje mnie do siebie odtwórca głównej, tytułowej postaci. Nie widzę w nim jeszcze młodego Hana Solo. Można zrzucić to na karb tego, że Han jest jeszcze nieopierzonym młodzikiem, który dopiero po tym filmie przeistoczy się w zawadiakę, którego spotkamy ponowie w Nowej nadziei, ale nadal nie jestem przekonany. Oby po seansie wyłącznie zyskał, bo inaczej z Solo: A Star Wars Story będę miał spory zgrzyt.

Dark Dragon

Trailer być może nie porywa w zupełności i nie powoduje palpitacji serca, ale nastawia bardzo optymistycznie. Przedstawione sceny każą mi wierzyć, że będzie to film w zupełnie innym klimacie niż poprzednie, ale nadal będzie czuć, że to Gwiezdne wojny. Nie ukrywam, że postać Solo mnie martwi, legendzie trudno dorównać, a dodatkowo Ford to mój ulubiony aktor. Niemniej staram się nie nastawiać z góry negatywnie i liczę na pozytywne zaskoczenie. Reszta postaci wygląda i brzmi świetnie. Osobiście nie chciałbym żeby za bardzo czerpano z innych opowieści z Legend (np. wspomniany przez Nadiru Skok millenium) i wykreowano własną opowieść.

Marik

Podobnie jak Nadiru, uważam, że poprzedni zwiastun był lepszy. W tym nie zobaczyliśmy zbyt wiele nowego: te same postaci, podobne lokacje, podobny humor. Jedyną różnicą jest dodanie ujęć kojarzących się z westernami, co nie jest żadnym zaskoczeniem. Dla „casuali” zaskoczeniem mógł być wiek Chewbaccy, ale fani przyzwyczajeni do Expanded Universe wiedzą, że Wookiee żyją bardzo długo. Wydaje mi się, że zwiastun był trochę zbędny: raczej nie przekona tych, którzy odbili się od pierwszego i nie rozpali entuzjazmu w tych, którzy oczekują na maj z niecierpliwością (dlaczego jest nas tak mało?).

Kaelder

Ja z kolei podchodzę do tego filmu na chłodno i już bez oczekiwań, zwłaszcza przyglądając się nowemu zwiastunowi. Nie jest on rzecz jasna zły, pozbawiony klimatu gwiezdnowojennego, czy kiepsko zmontowany, ale zwyczajnie przy tego typu filmach, dotykających historii kultowej dla fanów postaci, jaką jest właśnie Han Solo, uznałem, że należy zachować zdrowy dystans. Na plus udostępnionego materiału promocyjnego i całej historii, którą zapewne ujrzymy w tej części antologii Gwiezdnych wojen (pod warunkiem, że pewne sceny nie wylądują w koszu), działają przede wszystkim niejasne motywy kierujące młodym przemytnikiem, a także wątki poboczne odsłaniające historię jego kompanów. W dalszej kolejności warto zwrócić uwagę na muzykę, ukazanie Kessel, bądź zabawne teksty, które mogą zostać przez fanów zapamiętane. Zgodzę się z przedmówcami, że Donald Glover jako Lando może „ukraść” film. Dość dziwacznie wyglądają natomiast szturmowcy w futrze i nadal nie jestem przekonany co do Aldena Ehrenreicha w roli Hana Solo. Czas pokaże, jak fani przyjmą film, który od samego początku miał pod górkę, a nad którym zły los wisi od jakiegoś czasu (m.in. odejście reżyserów czy oskarżenie o plagiat plakatów).

Spotkaj się z nami na Facebooku!