Właśnie na to czekaliśmy? – słowo o serialu o Cassianie Andorze

Wieść o drugim serialu aktorskim Star Wars spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Zgodnie z zapowiedzią, będzie to serial szpiegowski (dokładnie szpiegowski thriller) o przygodach Cassiana Andora, w rolę którego znowu wcieli się Diego Luna. Co o tym sądzić?

Ithilnar

Serial o Cassianie oznacza ten rodzaj rebelianckiej działalności, który w pewnym sensie lubię, czyli brudnej, terrorystycznej, z bezkompromisowymi zagrywkami. I mam nadzieję, że taki będzie! Obecność rebelianckiego wywiadu oznacza jeszcze jedno: obecność agencji wywiadowczych Imperium. I mam nadzieję, ze wreszcie dostaniemy również oficerów w białych mundurkach IBB z prawdziwego zdarzenia.

Taraissu

Opinie co do Łotra 1 mimo, iż film zasadniczo podobał się widowni, są podzielone. Jednym z zarzutów jest zbytnie rozmycie kto jest tak naprawdę dobry w tym filmie. Rebelianci nie są bohaterami z plakatów, nie mają gołębiego serca oraz nadprzyrodzonej zdolności unikania śmierci. Cassian Andor jest kwintesencją tego nowego podejścia w Star Wars do tematu Rebelii. Skupienie serialu wokół jego postaci jest dowodem na to, że Gwiezdne wojny mogą się rozwijać w nowym kierunku, pokazać uniwersum nie tylko w biało-czarnej perspektywie kontrastu. Jestem zachwycona tą decyzją i mam nadzieję, że skoro na ekrany wraca Cassian, to nie zabraknie też K-2SO. Czekam z niecierpliwością na dalsze doniesienia!


Cathia

Informacja o serialu poświęconym Cassianowi to znakomita wiadomość dla starszego fana! Bezkompromisowość tej postaci w Łotrze 1 “odczarowała” w jakiś sposób Rebelię i sprawiła, że wreszcie nabrała kolorów. To oznacza, ze wreszcie mamy szanse na coś poważniejszego, dla starszego widza, dodatkowo rozgrywającego się w moim ukochanym starwarsowym okresie. Czego chcieć więcej?

Krzywy

Po tym, jak zgwałcono Mandalorian w animacjach, wieści o pierwszym serialu aktorskim Star Wars od Jona Favreau przyjąłem bardzo chłodno. Drugi z tytułów to zupełnie inna bajka! Diego Luna jako Cassian Andor był fenomenalną postacią i tak jak jego śmierć w Łotrze 1 była jedynym rozsądnym sposobem na zakończenie jego historii, tak pomysł, by opowiedzieć o jego działalności, zanim wpadł na trop Gwiazdy Śmierci to strzał w dziesiątkę.

Produkcja w odcinkach dla dorosłego widza, poruszająca trudne tematy, to coś, czego nam brakowało. Martwi mnie jedynie, że powstaje ona z myślą o Disney Plus – korporacja daje do zrozumienia, że nie będzie tam miejsca na widowiska w kategorii R i jedyne, czego się obawiam, to zbytniego ugrzecznienia tej postaci na potrzeby młodszych widzów.

Wixu

Ależ nas wspaniale zaskoczono. Od lat brakowało seriali aktorskich i nagle „bum”: mamy aż dwa! Cieszę się, że w Lucasfilmie/Disneyu pokłada się nadzieję w aktorskich produkcjach. Jeszcze bardziej cieszę się z tego, że wybrano naprawdę fajną tematykę, bo postać agenta Cassiana Andora świetnie wypadła w Łotrze i aż prosi się o rozwinięcie. Jak to mówią, „sky is the limit” i mam nadzieję, że twórcy zgodnie z tym popłyną rzeką kreatywności i zaserwują nam świetną historię. Bardzo dobrze, że do roli powróci Diego Luna. Sam pisałem niejednokrotnie, na przykład tutaj, że chcę, aby seriale aktorskie były tak ważne, jak filmy. Angaż Diego do tej produkcji się w to jak najbardziej wpisuje.

Suweren

Zapowiedź nowego serialu aktorskiego z całą pewnością można uznać za zaskakującą. Grunt, że jest to pozytywne zaskoczenie. Nie tylko przez wzgląd na ciepłe przyjęcie Łotra 1, który swym mrocznym, wojennym klimatem zaskarbił sobie miłość wielu fanów marki, a w którym to nasz bezkompromisowy Rebeliant pojawił się po raz pierwszy, ale też ze względu na możliwości rozwoju uniwersum, jakie serial ma szansę otworzyć. Do tej pory nieco pomijany w pobocznych dziełach (typu książki i komiksy) wątek postaci Cassiana wreszcie doczeka się należytego rozwinięcia. A gdzie on, tam zapewne również jego towarzysz, K-2SO. Na kolejne karkołomne wyczyny, wymiany kąśliwych uwag oraz desperackie misje w wykonaniu tego charakterystycznego duetu warto czekać. A wszystko to okraszone odpowiednią dawką mroku i brutalności, rozgrywające się w czasach, gdy Imperium trzyma całą Galaktykę w swym żelaznym uścisku. Brzmi intrygująco, prawda? Taka wizja stoi w opozycji do tego, co proponują nam seriale skierowane do młodszego odbiorcy – opowiadające historie nieco lżejsze i zabawniejsze, nastawione na akcję. Teraz, mając i jedno, i drugie, świat Star Wars będzie mógł się rozwijać tak dynamicznie i tak produktywnie, jak nigdy dotąd.

Yako

Dziwi mnie zwrot w podejściu Disneya. Ja rozumiem, że mają nową platformę strimingową do wypełnienia treścią (dlatego tworzą też serial z Tomem Hilddlestonem koncentrujący się na Lokim) ale najwyraźniej rezygnują z kinowych spin-offów o Star Wars. Film o Bobie Fettcie zamienił się najwyraźniej w serial o Mandalorianinie. To znaczy, że film o Cassianie Andorze to wcześniej film o Obi-Wanie? Niby to logiczny krok – za 500 milionów dolarów można mieć film o Hanie Solo, albo ze dwa lub trzy seriale…

Vidar

Pierwsza reakcja – super! Wiele razy podkreślałem, że niewykorzystanie potencjału postaci to błąd kardynalny kinowego Rogue One. Cieszę się, że będę mógł na ekranie zobaczyć historię właśnie jego – osobę, która się nie patyczkuje w walce o to, co dla niej słuszne i jest gotowa do naprawdę ohydnych kroków. Niby pięknie, szwędanie się po mrocznych zakątkach galaktyki z dala od epickich bitew, brudne porachunki… ale czy na pewno? Niepokoi mnie, że to będzie na Disney+, platformie promowanej jako „rodzinna”. I coś mi podpowiada, że właśnie z tego względu mogą próbować nagle go wybielać i robić z tej postaci herosa o nieskazitelnym sercu, wymarzonego idola dla starszych dzieci… obym się mylił.

Nadiru

Dobrze jest być teraz fanem Star Wars, który jest jednocześnie serialoholikiem. Tak jak pisałem niemal rok temu, czekałem na gwiezdnowojenny serial aktorski od wielu, wielu lat. I niby Bob Iger zapowiadał więcej, niż jeden, ale aż do wczoraj nie byłem pewien, czy mowa o jednocześnie powstających produkcjach, czy raczej serialach tworzonych jeden pod drugim. Teraz okazuje się, że raczej będziemy szli tropem netflixowych seriali o superbohaterach. Tak czy inaczej – cieszę się niezmiernie z tego newsa.

Co do tematyki… Chcieliśmy coś poważniejszego, bardziej dla dorosłych fanów? Wygląda na to, że dostaniemy. Tak po prawdzie, jeśli serial będzie trzymał się tego, co stylistycznie i fabularnie pokazał Łotr 1, to będę w zupełności szczęśliwy. Jakby nie było, to dotychczas najbardziej zbliżona do realiów wizja odległej galaktyki, jaką kiedykolwiek oglądaliśmy na ekranie.  Za to Cassian Andor to jedna z tych postaci, które chciałbym widzieć w Star Wars więcej, więc to dla mnie również dodatkowy plus. A jeśli jeszcze do tego pojawi się K-2SO (niby w to nie wątpię, ale gdzieś tam z tyłu głowy zastanawiam się, jak to wypadnie na budżecie serialowym, i czemu od razu nie ogłoszono pojawienia się w produkcji naszego pyskatego droida), to sukces mamy niemal gwarantowany.

Spotkaj się z nami na Facebooku!