Koreliański frachtowiec… czy raczej korweta?

Nie da się ukryć, iż w popkulturze niewiele jest statków bardziej kultowych i rozpoznawalnych od Sokoła Millennium. Wszyscy znamy ten charakterystyczny kształt, wiemy, że zrobił trasę na Kessel w mniej niż dwanaście parseków, kochamy każdy załom korytarza i dźwięk wydawany przez silniki. Czy jednak wiecie, że pierwotnie Sokół wcale nie miał tak wyglądać?

Pisaliśmy kiedyś o aktorach, którzy byli brani pod uwagę przy castingu Wielkiej Trójki, wszyscy zatem wiemy, że Gwiezdne wojny mogły do nas trafić niby takie same, a jednak w pewien sposób inne… Podobna sytuacja miała się ze statkami, począwszy od naszego ukochanego frachtowca.

Pierwsza wzmianka o statku pirackim, pilotowanym przez Hana Solo pojawiła się w szkicu scenariusza datowanym na styczeń 1975 r., a pojawił się w niej m.in. Jabba the Hutt, nadal człowiek. Solo miał wówczas podstępem ukraść statek. Rok później jednak Lucas uznał, że ten powinien być własnością przemytnika od samego początku. Wówczas też Sokół otrzymał swoją nazwę.


Myliłby się jednak ten, kto zakładałby, że statek wyglądał tak samo od pierwszego szkicu! Pierwotna wersja Sokoła przypominała nieco to, co przychodzi nam na myśl, kiedy myślimy o rakietach kosmicznych.

Tak, było to swoiste wydłużone cygaro, któremu zainstalowano na rufie olbrzymie silniki (w końcu miał być szybki!). Przypominało to jednak jednostkę z serialu Kosmos: 1999, postanowiono zatem spróbować czegoś nowego. Ale jako że Industrial Light & Magic zajęło się już modelem tego prototypu Sokoła, postanowiono go po lekkiej modyfikacji wykorzystać. Dodano charakterystyczny kokpit i… w ten sposób powstała koreliańska korweta, której pojawienie się otwiera pierwszy rozdział naszej ukochanej Sagi.

Lucas postanowił jednak zatrzymać jeden element z pierwotnego planu – okrągły kokpit. Rozważano wprawdzie nadanie Sokołowi okrągłego kształtu, tak, by przypominał on UFO, ale statek miał przecież być wyjątkowy i oryginalny. Zabawne, że inspiracją dla ostatecznego wyglądu frachtowca stał się… nadgryziony hamburger.

Jak sądzicie, czy Sokół byłby Sokołem, gdyby jednak wyglądał inaczej?

Spotkaj się z nami na Facebooku!