40 lat „Star Wars”: Druga dekada

Czterdzieści lat to kawał czasu. Chociaż nie wszystkie lata istnienia uniwersum Star Wars były tak bogate w premiery i wydarzenia, jak to ma miejsce teraz, to nie było takiego momentu, by coś się z odległą galaktyką nie działo. Historia tych czterech dekad pełna jest wiekopomnych chwil, a niekiedy też zaskakujących zwrotów akcji – i właśnie dlatego postanowiłem pokrótce Wam ją zaprezentować, skupiając się na jednym, najważniejszym wydarzeniu z każdego z 40 lat Star Wars. W niektórych wypadkach wybór był stosunkowo prosty, w innych niekoniecznie. Zapraszam do lektury!

Pierwszą część tego zestawienia, o latach 1976-1987 możecie przeczytać w tym miejscu.

Gwiezdnowojenne erpegi kontynuują swą ofensywę

Najgorsze trzy lata w historii Star Wars rozpoczęły się w 1988 roku. Bardzo niewiele się wtedy wydarzyło, poza wydaniem jednej gry planszowej, a także trzech scenariuszy i jednego suplementu do gry The Roleplaying Game. Bardzo wiele działo się za to w życiu Makera. George’owi urodziła się córka Katie, wyszły też dwa filmy, których producentem i pomysłodawcą był Lucas: Willow oraz Tucker.

Rusza seria Galaxy Guide

Ponownie erpegi przejmują rok, bo oprócz nich nie było prawie nic. Naprawdę, serce się kraja… Co nie oznacza, że Galaxy Guide to byle co. Ta seria erpegowych suplementów pisana była w formie in-universe i zawierała mnóstwo informacji na temat filmów i całego uniwersum, informacji interesujących nie tylko dla graczy. Tak po prawdzie, to żadne źródła do tej pory tak bardzo nie rozbudowały odległej galaktyki, jak dwanaście numerów Galaxy Guide.

Inne ciekawe wydarzenia: start  japońskiej edycji przejażdżki Star Tours

Najgorszy rok w historii Star Wars

Pewnie myśleliście, że już nie mogło być gorzej? Otóż mogło. W 1990 roku nie wydarzyło się nic, prawie kompletne, absolutnie nic. Nawet dodatków do erpega było tyle, co kot napłakał. Nad rokiem 1990 spuścimy zasłonę milczenia, chociaż wkrótce okazało się, że była to jedynie cisza przed burzą…

Dziedzic Imperium

Tą burzą był jedyny i niezatapialny Dziedzic Imperium Timothy’ego Zahna. Gigantyczny sukces książki być może nie od razu wywołał nawałę innych powieści, ale otworzył dla nich bramę i pokazał, że literatura Star Wars daję radę, co więcej, że ludzie są głodni Star Wars, szczególnie po tylu latach zupełnej posuchy. Niestety, niemal wszystkie pozycje książkowe, które powstały w najbliższych pięciu latach były w najlepszym wypadku średnie, w najgorszym – stanowiły dno dna. Ale przynajmniej szlak został przetarty.

Inne ciekawe wydarzenia: wychodzi gra Star Wars firmy JVC, a także pierwszy numer niesławnej serii komiksowej Mroczne Imperium, pojawia się podręcznik do gry figurkowej Star Wars Miniatures Battles

Super Star Wars

Mieliśmy trzy lata posuchy, za to cztery kolejne lata należały niepodzielnie do gier elektronicznych. Pierwszą z nich była platformówka Super Star Wars na system Nintendo. Gra była wielkim bestsellerem i pozwalała wcielić się w Luke’a, Hana i Chewiego w misjach bardzo, ale to bardzo luźno opartych na wydarzeniach Nowej nadziei. Całości towarzyszyła 16-bitowa wersja muzyki Johna Williamsa, co w dzisiejszych czasach brzmi dość pociesznie.

Inne ciekawe wydarzenia: premiera kontynuacji Dziedzica Imperium, Ciemnej Strony Mocy, komiksowe stripy z gazet zostają zebrane pod nazwą Classic Star Wars, rusza młodzieżowa, koszmarna seria Jedi Prince

X-Wing

Któż nie chciałby zasiąść za sterami X-winga i powalczyć ze zgrają TIE Fighterów? Pierwszą taką szansę, przynajmniej w sensownej elektronicznej wersji, dostaliśmy właśnie dzięki X-Wingowi. Symulator ten był rewolucyjny pod względem konstrukcji misji, znakomicie łączył walkę w przestrzeni 3D (która w roku 1993 nie była powszechnym widokiem) z fabularną otoczką i dawał niewysłowioną dawkę radochy z latania myśliwcami.

Inne ciekawe wydarzenia: start serii komiksowej Tales of the Jedi, na rynku pojawia się railshooter Rebel Assault i pierwsze gwiezdnowojenne karty Topps

TIE Fighter

X-Wing mógł być pod wieloma względami rewolucją, ale nic nie przebije rewolucji TIE Fightera, polegającej na tym, że wreszcie gracz mógł się wcielić w „tego złego”, a dokładniej w pilota Imperium o imieniu Maarek Stele. Symulator od strony technicznej był jeszcze lepszy, ale największe wrażenie robiła fabuła. Wszystkie misje zostały wspaniale skonstruowane, a walorem wielu z nich jest to, że służymy pod rozkazami samego Thrawna. Gra doczekała się dwóch dodatków, wprowadzających do „podstawki” nowe pojazdy i wątki.

Inne ciekawe wydarzenia: początek trylogii Akademia Jedi, zaczynają się pierwsze, bardzo wczesne prace nad Epizodem I

Dark Forces

Cztery lata dominacji gier kończymy produkcją, dzięki której dostaliśmy Kyle’a Katarna, i która jest jedną z wielu starokanonicznych wersji zdobycia planów pierwszej Gwiazdy Śmierci. Jest to klasyczny FPS, strzelanka bez mieczy świetlnych, która technologicznie wyprzedzała wiele innych ówczesnych gier, włącznie z kultowym Doomem i mogła się pochwalić całkiem niezłą fabułą. Dark Forces dało początek całej serii przygód Kyle’a pod nazwą Jedi Knight.

Inne ciekawe wydarzenia: start serii komiksowej X-Wing: Rogue Squadron, Hasbro wypuszcza szalenie popularną serię figurek Power of the Force, pojawia się gra Rebel Assault II, która wyróżnia się posiadaniem cutscenek z udziałem żywych aktorów

Cienie Imperium

Multimedialne projekty to dla Star Wars nie nowość, a zaczęło się właśnie od Shadows of the Empire. By podgrzać atmosferę przed Edycją Specjalną, Lucas i spółka wpadli na pomysł zrobienia historii opowiedzianej w każdej formie – w książce, komiksie, grze, nawet soundtracku! – z wyjątkiem filmu. I każda z tych form wzięła się za nieco inny aspekt Cieni Imperium, dzięki czemu to fascynujące interludium między Epizodami V a VI wciąż robi świetne wrażenie.

Inne ciekawe wydarzenia: start serii książkowej X-wingi, a także Oficjalnej Strony Star Wars

Edycja Specjalna Oryginalnej Trylogii

Gdy George Lucas przymierzał się do rzucenia wszystkich swoich sił na Epizod I, postanowił przypomnieć się światu, wypuszczając do kin poprawioną wersję Nowej nadziei i reszty filmów. Poprawiona to mało powiedziane. Dodano nowe sceny (niektóre nagrane ówcześnie!), wymieniono lub poprawiono stare efekty specjalne, wyczyszczono taśmy, ktoś nie strzelił pierwszy… słowem: powstały nowe filmy, co jest szczególnie prawdziwe w przypadku Epizodu IV. Reakcje do dziś pozostają mieszane, ale nie da się ukryć, że nikt wcześniej ani potem nie zrobił niczego podobnego.

Inne ciekawe wydarzenia: start młodzieżowej horrorowej serii książkowej Galaxy of Fear, pojawienie się gry Dark Forces II: Jedi Knight, nakręcono wszystkie sceny do Epizodu I (25 czerwca – 29 września)

Spotkaj się z nami na Facebooku!

Share on Facebook9Tweet about this on TwitterPrint this pageEmail this to someone


  • M.T.

    Bardzo fajny cykl. Lubię takie wspominkowe teksty, a 40-lecie naszej sagi to świetna okazja do takich publikacji.

    Jedyne malutkie zastrzeżenie mam do małego wyeksponowania premiery Dark Forces II, ale to subiektywne zestawienie, więc ciężko mieć pretensje 🙂

    • Dzięki za miłe słowa 🙂 Ale akurat w tym cyklu staram się być maksymalnie obiektywny – i w 1997 roku nie miałem żadnego wyboru, Edycja Specjalna przyćmiła wszystko. Gdybym wybierał więcej, niż jedno wydarzenie, to „Jedi Knight” byłby obok 🙂

      • M.T.

        Cóż, to jesteś rozgrzeszony.

        Ciekawi mnie objętość tekstu dekady prequeli, wtedy wysyp tego wszystkiego był chyba największy, choć mogę się mylić. 🙂

  • Darth sheldon

    Niezbyt mi się podoba umieszczenie Dark Forces II: Jedi Knight, to była chyba pierwsza gra w której ciekliśmy mieczem świetlnym.

    • M.T.

      Jeśli chodzi o siekanie w 3D, to chyba pierwsza. W 2D już wcześniej gracze mieli okazję pomachać mieczem świetlnym.

      • Darth sheldon

        o 3D mi chodziło

        • Tak jak napisałem już w innym komentarzu, w 1997 roku nie było ważniejszego wydarzenia od premiery Edycji Specjalnej (co chyba przyzna każdy fan, prawda?), a założenie jest, by zaprezentować tylko 1 wydarzenie z danego roku, więc… 😉